Jesień to czas kiedy można przygotować przetwory na zimę. U mnie jest to głównie kapusta kiszona, a ostatnio robię też kiszone buraczki. Są bardzo zdrowe, a w Polsce ogólnodostępne i tanie.
Składniki (średnie proporcje na litrowy słoik):
- 3-4 buraczki
- przegotowana woda
- łyżka soli morskiej lub himalajskiej
- 2 liście laurowe
- 5-6 kulek ziela angielskiego
- 5 ziarenek czarnego pieprzu
- 4-5 ząbków czosnku
Przygotowanie:
Buraczki myjemy. Jeśli są ekologiczne nie musimy ich obierać tylko dokładnie wyszorować szczotką do warzyw. Kroimy w słupki. Wkładamy do litrowego słoika. Dodajemy pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, czosnek. Zalewamy osoloną i ostudzoną wodą. Aby przyspieszyć fermentację można dodać łyżkę soku z kiszonej kapusty lub z poprzedniego nastawu buraków. Trzymamy w temperaturze pokojowej lub chłodnym miejscu (około 10 stopni). Jeśli wytworzy się biała piana, będąca znakiem rozpoczętej fermentacji, zbieramy ją drewnianą łyżką. Po około tygodniu zakwas jest gotowy do użycia. Przecedzony można przechowywać w lodówce przez dłuższy czas.
Kiszonych buraczków możemy użyć np. do przygotowania surówek lub barszczyku, na który pojawi się już niedługo przepis.
Piąteczka 🙂
