Chociaż przepis ten powinien pojawić się przed świętami korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam dodać go teraz, aby na przyszły rok nie szukać i nie odtwarzać go z głowy tuż przed samą wigilią. Kutia smakowała mojej rodzinie i jest to przepis do powtórzenia na przyszły rok. Zachęcam do tego by nie trzymać się ściśle proporcji.

 

kutia_3502

Składniki:

  • szklanaka ziaren orkiszu
  • szklanka maku
  • dwie szklanki mleka roślinnego (np. migdałowego lub kokosowego)
  • szklanka posiekanych migdałów lub płatków migdałowych
  • pół szklanki orzechów włoskich (i/lub laskowych)
  • pół szklanki rodzynek
  • 3/4 szklanki miodu (do smaku)
  • laska wanilii (opcjonalnie)
  • 2 łyżki amaretto (opcjonalnie)
  • 1 łyżka oleju kokosowego (opcjonalnie)

orkisz

 

Przygotowanie:

  • Orkisz, mak i orzechy włoskie zalewamy na noc zimną wodą. Ziarna orkiszu i orzechy moczymy przez 12 godzin, mak trochę krócej  (10 godzin).  Rano wodę wylewamy. Orzechy płuczemy i siekamy.
  • Rodzynki i migdały (chyba, że używamy płatków migdałowych) moczymy w przegotowanej chłodnej wodzie przez około godzinę. Odsączamy na sitku. Płuczemy.
  • Przygotowujemy domowe mleko kokosowe z tego przepisu:

Jak zrobić domowe mleko kokosowe

  • Mak odsączamy na sitku. Wsypujemy do garnka. Zalewamy mlekiem. Dodajemy wyłuskaną laskę wanilii (bez ziarenek). Mak gotujemy aż wchłonie mleko, od czasu do czasu mieszając. Ugotowany mak można zblendować ale moim zdaniem nie jest o konieczne.
  • Orkisz gotujemy do miękkości. Studzimy.
  • Łączymy przestudzony orkisz, mak, migdały, orzechy, rodzynki, ziarenka z laski wanilii razem z miodem. Dokładnie mieszamy. Można dodać dwie łyżki amaretto, olej kokosowy. Potrawę najlepiej przygotować kilka godzin wcześniej. Pozostałą po wigilii kutię można zamrozić albo użyć jej jako farszu do pierogów.

orkiszu_3442

 

 

Piąteczka