• About

zdrowienapiatke

zdrowienapiatke

Monthly Archives: Listopad 2016

pasztet z zielonej soczewicy i warzyw

24 Czwartek List 2016

Posted by joannafriday in Bez kategorii

≈ Dodaj komentarz

Składniki:

zielona soczewica (15-20 łyżek ugotowanej)

kasza jaglana (szklanka ugotowanej)

włoszczyzna z rosołu: marchewka, seler, pietruszka, por, cebula

2 czubate łyżki masła orzechowego (użyłam bio bez soli i cukru) nadaje fajny smak całemu pasztetowi

Przyprawy: kurkuma, cynamon, kumin, pieprz cayenne, słodka papryka, oregano,

2 łyżki oliwy (nie wiem czy to konieczne)

dodałam również wiórki kokosowe, które zostały mi po przygotowaniu mleka kokosowego – oczywiście można pominąć.

Przygotowanie:

Warzywa z rosołu pokroiłam. Dodałam do soczewicy, kaszy jaglanej i przypraw.

Wszystkie składniki zblendowałam.

Piekłam w keksówce – 45 minut – 180 stopni

Pasztet wyszedł mazisty, zjedliśmy jeszcze ciepły więc nie wiem jaki jest po zastygnięciu.

zupa z rzodkwi, batatów i marchewki

17 Czwartek List 2016

Posted by joannafriday in Bez kategorii, zupy

≈ Dodaj komentarz

Prosta i smaczna zupka. Słodka i lekko pikantna. Wszystkim nam bardzo smakowała.

Do jej przygotowania nie potrzeba wielu składników.

zuparzodkiewp

Wystarczy pokroić w kostkę: pęczek rzepy, 2-3 bataty, marchewki i korzeń pietruszki (starkowałam bo dzieci nie lubią). Dodać przyprawy (u mnie: liść laurowy, ziele angielskie, sól himalajska, pieprz, papryczka chili, kurkuma, kawałek suszonego grzybka) i po kilkunastu minutach zupa jest gotowa.

Niech Was nie zmyli pieczona dynia ze zdjęcia. Jej w zupie nie ma. Upiekłam ją do innego dania.

Piąteczka

mój miesiąc na diecie eliminacyjnej

14 Poniedziałek List 2016

Posted by joannafriday in Bez kategorii

≈ Dodaj komentarz

To już miesiąc na diecie eliminacyjnej.

Czuję się dobrze.

Nie mam już codziennie ochoty na wypicie kawy, zjedzenie kanapki z chorizo czy makaronu. Poradziłam sobie, umiem bez tego żyć 🙂 To jest super sprawa, że człowiek uwalnia się od uzależnień, może dobrze funkcjonować bez codziennej kawy.

Ale fajne uczucie 😀

A po miesiącu wyrabiają się już nowe nawyki. Czyżby? Przynajmniej tak się pocieszam, bo badania wskazują, że jest to sprawa indywidualna. Jednym wystarczy 18 dni by nie wracać do dawnych przyzwyczajeń i zamienić je na nowe, inna osoba może potrzebować ponad 200 dni. Jednak nie ma co się załamywać tylko uwierzyć w siebie.

Czas potrzebny do zautomatyzowania pewnych czynności zależy też od ich rodzaju. Czym innym było dla mnie przyzwyczajenie się do picia rano ciepłej wody z cytryną, a czym innym jest prawidłowe łączenie żywności. Tego jeszcze nie mogę przezwyciężyć. Starych nawyków zastąpić nowymi, nie łączyć zbyt dużej ilości produktów. I wcale mnie to nie smuci, na pewne rzeczy potrzebuję po prostu więcej czasu. Najważniejsze jest to, że nie zarzuciłam swojej diety 🙂

Dobre jest to, że część posiłków łączę coraz lepiej i nie wydają mi się one przy tym niekompletne. Jest także wiele technik, które mogą nam pomóc w wyrobieniu nowych nawyków. Zamierzam z nich skorzystać.

Piąteczka

dzień dwudziesty :)

02 Środa List 2016

Posted by joannafriday in Bez kategorii

≈ Dodaj komentarz

Mam nadzieję, że nie zanudzę Was moim dzisiejszym wpisem. Tak to już dwudziesty dzień na zmienionej diecie.  Nie wiedziałam, że tak szybko nam to minie. W dodatku bez żadnej męczarni. Świadomośc tego, że je się lub pije coś zdrowego i dobrze wpływającego na nasz organizm poprawia samopoczucie. Uczę się prawidłowo komponować posiłki i coraz lepiej mi to wychodzi.

Jak wygląda mój poranek?

Śniadania pozstały bez zmian. Jemy płatki owsiane zalewane na noc wodą. Rano wypijam dwie szklanki letniej wody z cytryną, bo jedna już mi nie wystarcza 🙂 W międzyczasie dodaje do miseczek świeże owoce i zjadam płatki po 30 minutach od wypicia wody. Czasami robię sok w wyciskarce. Wtedy też zachowuję 30 minutowy odstęp czasu między posiłkiem a piciem.

Jakie mam odczucia na diecie?

Jest dobrze, ale na pewno nie ma spektakularnych efektów. Myślę, że to przez ograniczenie spożycia glutenu. Nie jemy makaronów, bardzo mało chleba żytniego na zakwasie. Zdarzają się też drobne odstępstwa. Jest ich jednak tak niewiele, że mogę je od razu wymienić: trzy kawy (oczywiście organic) z kawiarki i drink ze znajomymi. To wszystko. Zazwyczaj prawidłowo łączymy pokarmy.

Warzywa z kaszą to chyba podstawa naszych ciepłych posiłków. Jemy też desery ale plan to zakładał. Rządzą pyszne budynie jaglane na mleku kokosowym z owocami i jogurty z owocami. Nie używamy żadnych słodzideł, nawet miodu. Nie jemy też suszonych owoców. Nie odbieram tego jako dyskomfort i zdecydowanie nie chcę przerywać diety, bo czuję się na niej lepiej.

Piąteczka 🙂

Subskrybuj

  • Entries (RSS)
  • Comments (RSS)

Archiwum

  • Październik 2017
  • Wrzesień 2017
  • Lipiec 2017
  • Marzec 2017
  • Styczeń 2017
  • Grudzień 2016
  • Listopad 2016
  • Październik 2016
  • Wrzesień 2016
  • Sierpień 2016
  • Czerwiec 2016
  • Maj 2016
  • Marzec 2016
  • Styczeń 2016
  • Grudzień 2015
  • Listopad 2015
  • Październik 2015
  • Sierpień 2015

Kategorie

  • Bez kategorii
  • ciasta
  • dania jednogarnkowe
  • desery
    • wigilia i swięta
  • do pracy
  • kasze
  • lifestyle
  • napoje
  • obiad
  • pasty
  • przekąski
  • przetwory
  • sałatki i surówki
  • stir-fry
  • zupy
  • śniadania

Meta

  • Utwórz konto
  • Zaloguj się

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Prywatność i pliki cookies: Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Kontynuując przeglądanie tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Aby dowiedzieć się więcej, a także jak kontrolować pliki cookies, przejdź na tą stronę: Polityka cookies
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • zdrowienapiatke
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • zdrowienapiatke
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz witrynę w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel
 

Wczytywanie komentarzy...